Nasz mały beneficjent Michałek Niemczyk jest juz po operacji serca!

Uwaga! Mamy wspaniałą informację, nasz mały beneficjent Michałek NIemczyk jest juz po operacji serca i czuje się dobrze! Trzymaliśmy kciuki przez cały czasi cieszymy się niezmiernie, a poniżej list który otrzymaliśmy od mamy Michałka.

“Jesteśmy w domu, wczoraj mieliśmy pierwszą wizytę kontrolną, ma już ściągnięte wszystkie szwy, blizna na mostku i ta w miejscach po drenach ładnie się goi.

Jeśli chodzi o samą operację to była trudna, długa i ciężka. Tym bardziej zaskoczeniem dla wszystkich (ku naszej, rodziców, ogromnej

radości) było to, że Michał tak sobie po niej dobrze radził i szybko dochodził do siebie. Serce było już “zmęczone”, przetrzymane, prawa komora mocno nadwyrężona ciężką pracą – pompując krew przez tak przewężoną tętnice do płuc musiała wykonywać dużo więcej pracy przez co jej mięśniówka bardzo przerosła i ciężko było się dostać do samego serca. Kardiochirurdzy poszerzyli łatą ten przewężony pień tętnicy płucnej (musieli przeciąć go w całości w konsekwencji czego zrobiła się Michałowi niedomykalność zastawki pnia tętnicy płucnej – na razie jest to niedomykalność tolerowana do tzw. obserwacji). Dodatkowo zamknęli łatą duży ubytek międzykomorowy i duży ubytek międzyprzedsionkowy, w łacie którego, żeby wyrównać ciśnienia i odciążyć prawą komorę wycieki otwór na 3 mm. Musieli jeszcze ponacinać Michałowi tą przerośniętą mięśniówkę prawej komory, żeby umożliwić jej regenerację i rozrost w przyszłości – mamy nadzieję, że z czasem tak się stanie.

Podsumowując w tej chwili po korekcie Michał ma w sercu celowo zostawiony jestem ubytek (mówiąc prosto dziurkę międzyprzedsionkami), zrobił się mu przeciek (dziurka) w łacie którą zaszyli ubytek międzykomorowy (dzieje się tak niestety), niedomyka się zastawka tętnicy płucnej no i trzeba mocno trzymać kciuki za prawą komorę i jej regenerację. Niby dużo tzw niedoróbek ale wszystko to mogło się zdarzyć przy tak rozległej operacji…. Zmiany wprowadzone w sercu, a raczej naprostowanie tego co było źle i doprowadzenie do względnie zbieżnej anatomii ze zdrowym sercem to ogromny szok dla organizmu, całe krążenie systemowe jest inne niż było. Michał nam nie powie jak się czuje, mam nadzieję, że z czasem będzie tylko lepiej. Musimy jeździć na częste kontrole żeby obserwować w jakim kierunku teraz serce zmierza.

A z innych inności to jesteśmy po badaniu ABR słuchu – niestety niedosłuch Michała się pogłębia, kiedy dostaniemy zielone światło od kardiologów czeka nas operacja uszu tym bardziej zajęcia surdologopedyczne, których koszt Michałowi pokrywa fundacja Petralana są jak najbardziej potrzebne i wskazane i baaaardzo za to dziękujemy!!!

Do rehabilitacji ruchowej przez najbliższy czas nie możemy jeszcze wrócić (musi się wygoić rana, i mostek który już drugi raz był przecinany zasklepić na nowo) ale jak tylko będzie można zaczynam ćwiczyć od nowa – za to wsparcie też jesteśmy fundacji ogromnie wdzięczni!

 

pozdrowienia dla wszystkich ode mnie i Michała, Małgorzata Majcher-Niemczyk