Co słychać u Michałka? ROZMOWA Z MAMĄ MICHAŁA NIEMCZYKA

Jakiś czas temu opisywaliśmy dla Państwa relację ze spotkania z małym Michałkiem oraz jego mamą. Nie pozostając obojętnym Fundacja PETRALANA oraz jej wolontariusze zabrali się do pracy pozyskując fundusze na działanie “ABY POMÓC”.

Przy wsparciu ludzi chcących pomagać UDAŁO SIĘ!!!
Pan Jacek o którym w tym miejscu chcielibyśmy wspomnieć, przyczynił się do tak szybkich działań - rehabilitacja logopedyczna oraz ruchowa o tym właśnie mowa, nabrała rozmachu a opłacenie 9 miesięcznej rehabilitacji było jedynie formalnością.

Na pewno są Państwo ciekawi co u Michałka?
Skontaktowaliśmy się z mamą beneficjenta Panią Małgorzatą Majcher-Niemczyk, aby dowiedzieć się co u nich słychać.

“ ….z Michałkiem ćwiczymy teraz tzw. "czworaki" czyli jednoczesny podpór na rękach i nogach żeby w przyszłości mógł raczkować. Pani rehabilitantka uczy go również stania ...pionizacja kosztuje go dużo wysiłku i wkłada w nią dużo pracy. “

A jak przebiega rehabilitacja logopedyczna, czy można powiedzieć o sukcesie?

“ Zdecydowanie, chociaż zabrzmi to teraz nie skromnie co powiem, ale muszę się tym pochwalić...ładnie mówi "mama" i "baba". “ - po chwili dodając wzruszonym głosem radości,

“...oprócz pracy nad mową Panie pracują nad usprawnieniem buzi do jedzenia oraz wrażliwością słuchową u Michała. Uczą go prawidłowego reagowania na dźwięki. Pracują na najbliższych dziecku zabawkach np. samochodzik, samolot, pociąg, piłka czy zwierzętach np. kura, konik, krowa, owca. Michał poznaje dźwięki otoczenia, ucząc się onomatopei (wyrazy dźwiękonaśladowcze). “

Podczas rozmowy usłyszeliśmy również, iż w trzy miesiące dużo może się zdarzyć. U Michałka zdiagnozowano wrodzoną wadę jelita cienkiego tzw. zdwojenie przewodu pokarmowego, co skutkowało wycięciem mu 30 cm jelita cienkiego.

“...nie wdając się w szczegóły, sytuacja była bardzo skomplikowana, nikt nie podejrzewał takiej wady i to wrodzonej...pojawiły się również dodatkowe komplikacje ze strony układu moczowego, na szczęście Michał się z tego wylizał... ”

po chwili mama Michałka dodaje z lekkim uśmiechem -“ Michał jest nieprzewidywalny:) “ ,
co również spowodowało uśmiech na naszych twarzach.

Czyli możemy liczyć na to, iż karmienie sondą będzie zbyteczne?

“...częściowo sytuacja się poprawiła, lecz Michał nadal nie chce jeść samodzielnie, robimy cuda, żeby zmusić go do jedzenia. Wymaga ciągłej pomocy specjalistów w tym zakresie, masażu twarzy i jamy ustnej, ciągłej stymulacji. Na razie wszystko opiera się na jedzeniu "papkowatego", dokładnie zblendowanego jedzenia. A w przyszłości nauka gryzienia, żucia, stałe pokarmy.... ehh długa droga.”

Trzymamy kciuki za Michałka oraz za jego mamę, aby ten mały człowieczek nie poddawał się w swojej walce o zdrowie.